Werdykt na wstępie
Większości kupujących wystarczy DeWalt DCS334 za 749 zł — kabłąkowa, 135 mm cięcia w drewnie, skok 26 mm, czterostopniowe wahadło, czyli komplet cech, po których w tej kategorii poznaje się narzędzie na lata. Kto tnie głównie po łuku i po rysunku, powinien wziąć model z chwytem za korpus — najtaniej wchodzi się w to przez Boscha GST 18V-125 S (669 zł). Do domu, paneli i okazjonalnych otworów w płycie nie ma powodu wydawać więcej niż 169 zł — tyle kosztuje Parkside PSSPA 20-Li E3: bezszczotkowy silnik, 1,54 kg i te same 135 mm co u modeli pięć razy droższych.
Jak zbudowany jest ten ranking
W bazie mamy 20 wyrzynarek akumulatorowych dostępnych w Polsce w 2026 roku, w cenach od 149 do 1349 zł. Kolejność w pierwszej dziesiątce nie odzwierciedla ceny ani jednego parametru — odpowiada na pytanie, dla ilu czytelników dany model jest realnie najlepszym zakupem. Dlatego wyżej stoją narzędzia ze środka stawki niż najdroższe, a najgłębiej tnące modele są w drugiej połowie: 160 mm w drewnie to parametr, którego prawie nikt nie wykorzysta.
Wszystkie ceny dotyczą samych korpusów, bez akumulatora i ładowarki. Podane głębokości cięcia to wartości producenta, czyli graniczne — nie robocze. Masy pochodzą z kart katalogowych i nie zawsze są liczone tak samo: część producentów podaje wagę bez akumulatora, część z zamontowanym, więc porównuj je ostrożnie.
Wyrzynarka, narzędzie wielofunkcyjne czy pilarka
Jedno rozróżnienie, które psuje sporo zakupów. Wyrzynarka ma wąski brzeszczot poruszający się w górę i w dół; tnie na wylot i prowadzi się ją po linii, także po łuku. Narzędzie wielofunkcyjne (multitool, potocznie „oscylacyjne") wychyla ostrze o kilka stopni na boki — służy do cięcia wgłębnego przy samej ścianie, podcinania ościeżnic i usuwania fug, a nie do prowadzenia długiej linii. To dwa różne narzędzia; drugą kategorię opisujemy w osobnym rankingu.
Osobna sprawa to „ruch oscylacyjny" w opisach wyrzynarek: sprzedawcy używają tego określenia zamiennie z ruchem wahadłowym (orbitalnym, podcinaniem). Jeśli szukasz „wyrzynarki oscylacyjnej", niemal na pewno chodzi Ci o zwykłą wyrzynarkę z regulowanym wahadłem — a takie ma dziś każdy model powyżej 150 zł.
Trzecia granica przebiega między wyrzynarką a pilarką tarczową. Wyrzynarka jest wszechstronna, ale wolna i mniej dokładna na długim prostym cięciu, bo brzeszczot pracuje bez podparcia od spodu. Wyrzynarkę kupuje się do otworów, łuków i cięć zaczynanych w środku materiału; do rozkroju płyt lepsza jest pilarka.
Top 10 — ranking wyrzynarek akumulatorowych 2026
1. DeWalt DCS334 — najrozsądniejszy zakup dla większości
DeWalt DCS334 (749 zł) nie wygrywa żadnej pojedynczej rubryki w tabeli i właśnie dlatego stoi na pierwszym miejscu: nie ma w nim niczego, co ograniczy użytkownika po roku. Bezszczotkowy silnik XR pracuje w zakresie 0–3200 suwów/min, skok ma pełne 26 mm, wahadło reguluje się w czterech stopniach z wyraźną pozycją zerową, a stopa ma nastawy pod 0, 15, 30 i 45 stopni. Dioda i dmuchawa odsłaniają rysunek. Masa 2,10 kg jest przeciętna — do prac wykończeniowych znajdziesz tu lżejsze.
2. Bosch GST 18V-125 S — najtańsze wejście w chwyt za korpus
Bosch GST 18V-125 S (669 zł) to najtańszy sposób na porządnie zrobioną wyrzynarkę beczkową. Regulacja zaczyna się od 500 suwów/min, najniżej w całym zestawieniu — co przekłada się wprost na cięcie stali, aluminium i tworzyw, gdzie zbyt szybki brzeszczot tępi się w kilkanaście sekund. Skok 26 mm, wahadło czterostopniowe, stopa pochylana w obie strony do 45 stopni, mocowanie SDS, masa 1,90 kg. Głębokość o 10 mm mniejsza niż u konkurentów z tej półki nie ma praktycznego znaczenia; prawdziwym ograniczeniem jest chwyt — za korpus prowadzi się inaczej i przy cięciu z góry daje mniej kontroli.
3. Makita DJV184Z — najlżejsza w klasie zawodowej
Makita DJV184Z (ok. 698 zł) waży 1,70 kg bez akumulatora — drugi najniższy wynik w zestawieniu, zaraz po budżetowym Parkside PSSPA. Przy licznych krótkich cięciach tę różnicę czuć w nadgarstku po godzinie. Silnik bezszczotkowy w konstrukcji XPT (odporność na pył i zachlapanie), płynna regulacja 0–3000 suwów/min, trzy poziomy wahadła plus tryb cięcia prostego, przyłącze odciągu. Kompromisem jest skok 23 mm zamiast 26 — w grubym miękkim drewnie potnie wolniej niż DCS334.
4. HiKOKI CJ18DA — komplet parametrów zawodowych najtaniej
HiKOKI CJ18DA (649 zł) daje skok 26 mm, cięcie 135 mm w drewnie i 10 mm w stali miękkiej, czterostopniowe wahadło i beznarzędziową wymianę brzeszczotu — w najniższej cenie wśród marek z serwisem i dostępnością części. Jedyne wyraźne ograniczenie to 2500 suwów/min, najmniej wśród modeli powyżej 600 zł: w miękkim drewnie będzie zauważalnie wolniejsza. Jeśli tniesz głównie płytę, laminat i metal, gdzie i tak pracuje się wolno, ten minus nie istnieje.
5. Parkside PSSPA 20-Li E3 — jedyny budżetowy wybór wart rozważenia
Parkside PSSPA 20-Li E3 (169 zł) jest anomalią w swojej półce: bezszczotkowy silnik, skok 26 mm, regulacja 0–3800 suwów/min i deklarowane 135 mm w drewnie — parametry, które w innych markach zaczynają się od 600 zł, przy najniższej masie w zestawieniu. Czego tu nie ma: wykonania stopy i prowadzenia brzeszczotu na poziomie modeli zawodowych, a od tego zależy prostopadłość krawędzi w grubszym materiale. Do paneli, listew i otworów w płycie wystarczy z zapasem. Do codziennej pracy zarobkowej — nie.
6. Makita DJV185 — chwyt za korpus dla ekosystemu LXT
Makita DJV185 (939 zł) to wersja beczkowa dla tych, którzy mają już akumulatory LXT i chcą precyzji w prowadzeniu po łuku: bezszczotkowy silnik, regulacja 800–3000 suwów/min, trzystopniowe wahadło, cięcie 135 mm w drewnie. Względem tańszego Boscha GST 18V-125 S dopłata 270 zł kupuje głównie przynależność do systemu Makity — poza ekosystemem trudno ją uzasadnić.
7. Bosch GST 18V-155 — najgłębsze cięcie w formacie 18 V
Bosch GST 18V-155 (1249 zł) tnie 155 mm w drewnie, 20 mm w aluminium i 10 mm w stali — najwięcej spośród modeli zasilanych pojedynczym akumulatorem 18 V. Skok 26 mm, regulacja 0–3800 suwów/min, trzystopniowe wahadło, mocowanie SDS, masa 2,00 kg. Jedyne, czego nie ma, to regulacja cięcia ukosowego — stopy nie pochylisz. Kupuje się go dla jakości prowadzenia i zapasu przy ciągłej pracy, nie dla liczby w tabeli: przy cięciu powyżej 100 mm brzeszczot i tak wyraźnie odchyla się od pionu.
8. DeWalt DCS335 — ta sama wyrzynarka, inny chwyt
DeWalt DCS335 (790 zł) to beczkowy odpowiednik zwycięzcy rankingu: skok 26 mm, regulacja 1000–3200 suwów/min, czterostopniowe wahadło, hamulec zatrzymujący brzeszczot po zwolnieniu spustu, 135 mm w drewnie. Różnica 41 zł względem DCS334 sprawia, że w ekosystemie XR wybór między chwytami jest kwestią preferencji, a nie budżetu. Na pierwszą wyrzynarkę mimo wszystko rozsądniejszy jest wariant kabłąkowy.
9. Milwaukee M18 FJS — dla warsztatu już pracującego na M18
Milwaukee M18 FJS (1199 zł) to kabłąkowa wyrzynarka FUEL z uchwytem FIXTEC, skokiem 25 mm i regulacją od zera do 3500 suwów/min prosto ze spustu, z beznarzędziową regulacją ukosu 0–45°. Obu tych rzeczy nie ma beczkową M18 FBJS: tam prędkość ustawia się pokrętłem od 800 suwów/min, a stopę przestawia po poluzowaniu śruby. Wydajność cięcia obu wersji producent podaje w instrukcji jako identyczną. Realnym problemem FJS jest masa — najwyższa w zestawieniu, co przy cięciu w pionie i nad głową czuć po kilkunastu minutach. Model dla kogoś, kto już ma akumulatory M18; jako pierwszy zakup jest po prostu drogi.
10. HiKOKI CJ36DA — 36 V i 160 mm dla wąskiej grupy
HiKOKI CJ36DA (1309 zł) korzysta z platformy MultiVolt 36 V i deklaruje 160 mm cięcia w drewnie — najwięcej w bazie. Skok 26 mm, regulacja 800–3500 suwów/min, czterostopniowe wahadło, bezszczotkowy silnik i tryb automatyczny przełączający między 1400 a 3500 suwów/min zależnie od obciążenia. Uwaga na zasilanie: zwykły akumulator 18 V go nie uruchomi, potrzebny jest pakiet MultiVolt — ten z kolei zasili też narzędzia 18 V. Ostatnie miejsce w dziesiątce nie wynika z jakości narzędzia, tylko z liczby osób, które go potrzebują.
Tabela porównawcza — wszystkie 20 modeli
Uporządkowane rosnąco według ceny korpusu. „Wahadło" to liczba nastaw podawana przez producenta — uwaga, jedni wliczają do niej pozycję prostą, inni nie, więc bezpośrednie porównania między markami bywają mylące. Myślnik oznacza wartość, której producent nie podaje, która różni się między jego własnymi materiałami albo której nie udało się potwierdzić w trzech niezależnych źródłach — nie zero.
| Model | Chwyt | Drewno | Stal | Skok | Suwy/min | Wahadło | Waga | System | Cena |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| Parkside PSTDA 20-Li B3 | kabłąkowy | 80 mm | 5 mm (metal) | – | 0–2700 | 3 | 1,74 kg | Parkside X 20V | 149 zł |
| Parkside PSSPA 20-Li E3 | kabłąkowy | 135 mm | 10 mm | 26 mm | 0–3800 | – | 1,54 kg | Parkside X 20V | 169 zł |
| Einhell TE-JS 18/80 Li | kabłąkowy | 80 mm | 10 mm | 25,4 mm | do 2400 | 4 | 1,75 kg | Power X-Change | 269 zł |
| Stanley FatMax SFMCS600 | kabłąkowy | 55 mm | 8 mm | 19 mm | do 2500 | 3 | 2,40 kg | Stanley V20 | 322 zł |
| Stanley FatMax SFMCS650 | kabłąkowy | 55 mm | 8 mm | 19 mm | do 3200 | 4 | 2,50 kg | Stanley V20 | 549 zł |
| Einhell TP-JS 18/135 Li BL | kabłąkowy | 135 mm | 10 mm | 26 mm | 0–3500 | 4 | 2,19 kg | Power X-Change | 549 zł |
| HiKOKI CJ18DA | kabłąkowy | 135 mm | 10 mm | 26 mm | 0–2500 | 4 | 1,90 kg | HiKOKI 18V | 649 zł |
| Bosch GST 18V-125 S | beczkowy | 125 mm | 10 mm | 26 mm | 500–3500 | 4 | 1,90 kg | Bosch Professional 18V | 669 zł |
| Makita DJV184Z | kabłąkowy | 135 mm | 10 mm | 23 mm | 0–3000 | 3 | 1,70 kg | Makita LXT | ok. 698 zł |
| Metabo STA 18 LTX 100 | beczkowy | 100 mm | 10 mm | – | 550–2800 | 4 | 2,60 kg | Metabo 18V LiHD / CAS | 709 zł |
| DeWalt DCS334 | kabłąkowy | 135 mm | – | 26 mm | 0–3200 | 4 | 2,10 kg | DeWalt XR 18V | 749 zł |
| DeWalt DCS335 | beczkowy | 135 mm | – | 26 mm | 1000–3200 | 4 | 2,00 kg | DeWalt XR 18V | 790 zł |
| Makita DJV182 | kabłąkowy | 135 mm | 10 mm | 26 mm | 800–3500 | 3 | 2,60 kg | Makita LXT | 899 zł |
| Makita DJV185 | beczkowy | 135 mm | 10 mm | – | 800–3000 | 3 | 2,00 kg | Makita LXT | 939 zł |
| Metabo STA 18 LTX 140 | beczkowy | 140 mm | – | – | 1000–3000 | 4 | 2,30 kg | Metabo 18V LiHD / CAS | 990 zł |
| Milwaukee M18 FJS | kabłąkowy | – | 10 mm | 25 mm | 0–3500 | 5 | 2,70 kg | Milwaukee M18 | 1199 zł |
| Bosch GST 18V-155 | kabłąkowy | 155 mm | 10 mm | 26 mm | 0–3800 | 3 | 2,00 kg | Bosch Professional 18V | 1249 zł |
| HiKOKI CJ36DA | kabłąkowy | 160 mm | 10 mm | 26 mm | 800–3500 | 4 | 2,00 kg | HiKOKI MultiVolt 36V | 1309 zł |
| Milwaukee M18 FBJS | beczkowy | 100 mm | 10 mm | 25 mm | 800–3500 | 5 | 2,10 kg | Milwaukee M18 | 1315 zł |
| Bosch GST 18V-155 SC | beczkowy | 155 mm | 10 mm | 26 mm | 800–3800 | 3 | 2,00 kg | Bosch Professional 18V | 1349 zł |
Poza pierwszą dziesiątką
Pozostałe dziesięć modeli i powód, dla którego nie weszły wyżej.
- Dobre, ale w cudzym ekosystemie. Einhell TP-JS 18/135 Li BL (549 zł) ma parametry modeli o 150 zł droższych: bezszczotkowy silnik, skok 26 mm i 135 mm w drewnie. Poza dziesiątką tylko dlatego, że Power X-Change to system domowo-ogrodowy — ale jeśli masz już akumulatory Einhella, kupuj bez wahania.
- Za ciężkie do tego, co potrafią. Makita DJV182 (899 zł) ma stopę z odlewu aluminium i pełny skok, ale w tym samym systemie DJV184Z jest o 200 zł tańszy i wyraźnie lżejszy, kosztem krótszego skoku.
- Szczotkowe w cenie bezszczotkowych. Metabo STA 18 LTX 140 (990 zł) i STA 18 LTX 100 (709 zł) mają dobrą elektronikę, system Metabo Quick i mocne wyniki w metalach nieżelaznych (35 i 25 mm), ale silnik szczotkowy oraz platformę LiHD/CAS. Do tego Metabo wycofało oba z oferty — następcą jest seria STA 18 LTX 150 BL — więc kupujesz sprzęt schodzący z rynku.
- Premium, którego nie wykorzystasz. Milwaukee M18 FBJS (1315 zł) jest najdroższa w zestawieniu i zarazem najpłycej tnąca wśród modeli zawodowych: 100 mm w drewnie, 19 mm w aluminium, 10 mm w stali. Bosch GST 18V-155 SC (1349 zł) to beczkowa wersja GST 18V-155 z Bluetooth i zabezpieczeniem Drop Control; łączność nie zmienia tego, jak narzędzie tnie, a regulacji ukosu tu nie ma.
- Zbyt płytkie cięcie jak na cenę. Stanley FatMax SFMCS650 (549 zł) i szczotkowy SFMCS600 (322 zł) mają skok 19 mm i 55 mm w drewnie — zakres prac wykończeniowych, nie budowlanych — przy masie 2,4–2,5 kg. Sensowne wyłącznie dla posiadaczy akumulatorów V20.
- Przebite przez tańszego sąsiada. Einhell TE-JS 18/80 Li (269 zł) to poprawny sprzęt domowy z czterostopniowym wahadłem, a Parkside PSTDA 20-Li B3 (149 zł) najtańsza pozycja w bazie — ale obie mają silnik szczotkowy i płytsze cięcie niż Parkside PSSPA 20-Li E3 za 169 zł. Przy PSTDA dochodzi ograniczenie do 5 mm w metalu.
Cztery typowe roboty i wyrzynarka, która je zrobi
Otwór pod zlew albo płytę grzewczą w blacie
Najczęstszy powód, dla którego ktoś w ogóle kupuje wyrzynarkę — i robota, w której najłatwiej zepsuć drogi element. Blat laminowany ma zwykle 28–38 mm, więc głębokość cięcia nie jest tu żadnym ograniczeniem. Liczy się czystość krawędzi, bo wyszczerbiony laminat potrafi wystawać poza kołnierz zlewu. Dlatego: wahadło na zero, średnia prędkość, brzeszczot z odwróconymi zębami i podparcie odcinanego kawałka, żeby pod koniec nie urwał się własnym ciężarem.
Najwygodniej prowadzi się modele z chwytem za korpus, bo dłoń jest nisko nad blatem: Bosch GST 18V-125 S i DeWalt DCS335. Kabłąkowe zrobią to bez zarzutu — dmuchawa i dioda znaczą przy prowadzeniu po rysunku więcej niż kilka milimetrów głębokości. Różnice między chwytami rozkładamy na czynniki pierwsze w tekście o chwycie kabłąkowym i beczkowym.
Cięcie po łuku
Wygrywa narzędzie, które da się prowadzić powoli i przewidywalnie: niska prędkość minimalna, wahadło wyłączone, wąski brzeszczot. Moc silnika nie ma znaczenia, bo w łuku i tak nie wolno przyspieszać — brzeszczot skręcany na siłę odchyla się od pionu. Chwyt za korpus daje przewagę widoczną po pierwszym elemencie: ręka pracuje blisko osi brzeszczotu, więc obrót narzędzia jest krótszy i dokładniejszy. Najlepiej wypadają Makita DJV185, Bosch GST 18V-125 S i Milwaukee M18 FBJS. Jeśli łuki robisz sporadycznie, nie kupuj do tego drugiego narzędzia — kabłąkowa z niską prędkością minimalną zrobi to samo, tylko wymaga spokojniejszej ręki.
Panele, listwy i prace wykończeniowe
Cięcia krótkie, liczne, w cienkim materiale, często w kucki. Głębokość cięcia jest tu bez znaczenia — panel ma 8–12 mm, listwa kilkanaście. Liczą się waga, szybkość wymiany brzeszczotu i to, czy narzędzie pracuje na akumulatorze, który już masz. Najrozsądniejszy zakup to Parkside PSSPA 20-Li E3 (1,54 kg) albo Makita DJV184Z (1,70 kg). Najcięższe pozycje w tabeli — Milwaukee M18 FJS, Makita DJV182 i Metabo STA 18 LTX 100 — są tu wyborem najgorszym: prawie kilogram różnicy przy dwustu krótkich cięciach czuć w nadgarstku, a żadnej z ich zalet nie wykorzystasz. Panel tnie się od spodu albo brzeszczotem odwróconym, inaczej warstwa dekoracyjna wychodzi wyszczerbiona tam, gdzie będzie widoczna.
Praca na budowie
Inne priorytety niż w warsztacie: narzędzie leży w kurzu, tnie deskę z gwoździami i musi wytrzymać do końca dnia na akumulatorach, które już są na budowie. Głębokość zaczyna mieć znaczenie — łata, kantówka i deska tarasowa to 40–60 mm. Sensowny wybór to model o cięciu 135 mm z zamkniętym uchwytem kabłąkowym, pewniejszym w rękawicy: DeWalt DCS334, Makita DJV182 albo HiKOKI CJ18DA. Do drewna z gwoździami obowiązkowo brzeszczot bimetalowy — zwykły HCS wyłamuje zęby na pierwszym gwoździu. A jeśli budowa oznacza głównie rozkrój płyt i długie proste cięcia, drugi zakup powinien iść w stronę pilarki tarczowej, a nie droższej wyrzynarki.
Parametry, które naprawdę zmieniają efekt cięcia
Cztery rzeczy decydują o tym, jak wychodzi krawędź: skok brzeszczotu, zakres suwów na minutę, ustawienie wahadła i — najczęściej pomijany — dobór brzeszczotu. Sam przegląd parametrów mamy w poradniku jak wybrać wyrzynarkę akumulatorową; tutaj chodzi o to, co z nich wynika przy konkretnej robocie.
Skok brzeszczotu
Skok to droga, jaką brzeszczot pokonuje w jednym cyklu góra–dół. Spotkasz trzy poziomy: 19 mm (oba Stanleye FatMax), 23–25 mm (Makita DJV184Z, oba Milwaukee, Einhell TE-JS) i 26 mm — standard klasy zawodowej.
Różnica 19 wobec 26 mm to nie kosmetyka. Przy dłuższym skoku każdy ząb wychodzi wyżej ponad materiał, więc lepiej opróżnia się z wiórów i mocniej chłodzi powietrzem. W grubej desce brzeszczot z krótkim skokiem szybciej się zapycha i grzeje, a rozgrzany traci prostoliniowość i ucieka na bok. Dlatego skok 19 mm ma sens do płyty meblowej i paneli, a nie do 40 mm dębu — i dlatego deklarowana głębokość bywa myląca: taka wyrzynarka przetnie 55 mm sosny, ale wolno i przy pełnym obciążeniu silnika. Reguła: planuj materiał do mniej więcej połowy deklarowanej głębokości, jeśli zależy Ci na prostopadłej krawędzi.
Suwy na minutę — ważniejszy jest dolny koniec zakresu
Producenci eksponują maksimum (2400–3800 suwów/min), ale przy zakupie ważniejsze jest, jak nisko można zejść i czy regulacja jest płynna. Maksimum przydaje się w miękkim drewnie; wszystko inne wymaga zwolnienia. Stal i profile aluminiowe tnie się wolno, bo przy wysokich prędkościach zęby przegrzewają się i tępią w kilkanaście sekund — modele z regulacją od 500–1000 suwów/min (Bosch GST 18V-125 S od 500, Metabo STA 18 LTX 100 od 550, DeWalt DCS335 od 1000) mają przewagę nad tymi, które startują wyżej. W tworzywach, plexi i PCV za szybkie cięcie topi materiał, który zalewa brzeszczot i zakleja rzaz. Przy laminacie, blatach i prowadzeniu po rysunku obowiązują średnie prędkości: szybkie cięcie wyrywa wierzchnią warstwę, wolniejsze daje czas na korektę kierunku.
Ruch wahadłowy — kiedy pomaga, a kiedy niszczy krawędź
Przy włączonym wahadle brzeszczot porusza się nie po linii prostej, tylko po spłaszczonej elipsie: w drodze w górę (roboczej) jest dopychany do materiału, a w drodze w dół od niego odsuwany. Zęby wgryzają się głębiej, wióry lepiej wypadają, cięcie idzie szybciej. Cena jest zawsze ta sama: krawędź staje się bardziej poszarpana, a rzaz szerszy — im wyższy stopień, tym mocniej.
- Stopień 0 (wyłączone) — metal, laminat, blaty, tworzywa, cienka sklejka pod okleinę, każde cięcie o widocznej krawędzi. Także przy ciasnym łuku: brzeszczot dopychany do materiału opiera się skręcaniu i albo ucieka z linii, albo pęka.
- Stopień 1–2 — drewno twarde, płyta wiórowa i MDF, gdy krawędź i tak pójdzie pod okleinę albo listwę.
- Stopień 3–4 — szybkie cięcie drewna miękkiego na wymiar zgrubny, rozbiórka, docinanie łat i deski tarasowej.
Liczba stopni ma przy tym mniejsze znaczenie, niż sugerują opisy sklepowe — różnicy między czterema a pięcioma poziomami w praktyce się nie wyczuwa. Kluczowe jest, żeby wyrzynarka w ogóle miała pozycję zerową, a przełącznik był dostępny bez odkładania narzędzia.
Brzeszczot — najczęstsza przyczyna złego cięcia
Większość pretensji o „krzywe cięcie" i „poszarpaną krawędź" to nie wina narzędzia, tylko brzeszczotu: zużytego, źle dobranego albo za szerokiego do promienia łuku. Wyrzynarka za 1300 zł z tępym brzeszczotem tnie gorzej niż ta za 169 zł ze świeżym. Wszystkie modele w zestawieniu używają brzeszczotów z chwytem T (T-shank). Cztery rzeczy warto rozumieć:
- Materiał. HCS — stal węglowa, tania, do drewna i tworzyw. HSS — stal szybkotnąca, twarda i krucha, do metalu. BIM (bimetal) — spawany z obu, znosi zginanie i radzi sobie z drewnem z gwoździami; najbardziej uniwersalny. HM/TC — z węglikiem spiekanym, do włóknocementu i materiałów ściernych.
- Podziałka zębów. Duże zęby tną szybko i zgrubnie w grubym drewnie. Drobne są konieczne w metalu i cienkiej blasze — obowiązuje zasada, że co najmniej trzy zęby muszą jednocześnie stykać się z materiałem, inaczej brzeszczot zahacza i wyłamuje zęby.
- Kierunek zębów. Standardowy brzeszczot tnie w drodze do góry, więc wyrywa włókna po wierzchniej stronie materiału. Dlatego płytę okleinowaną i panel kładzie się licem do dołu albo używa brzeszczotu z odwróconymi zębami, który tnie w dół i zostawia czystą krawędź na wierzchu — to jedyny sensowny wybór do blatów kuchennych i podłóg układanych licem do góry.
- Szerokość. Szeroki brzeszczot prowadzi prosto, ale nie skręca. Do łuków o małym promieniu potrzebny jest wąski — szeroki zakleszcza się i albo przypala rzaz, albo pęka.
Do kompletu startowego wystarczą trzy pozycje: brzeszczot do szybkiego cięcia drewna, brzeszczot z odwróconymi zębami do laminatów i wąski do łuków.
Odchylenie brzeszczotu
Brzeszczot jest podparty tylko u góry, w uchwycie, i — w lepszych modelach — prowadzony rolką tuż nad stopą. Im grubszy materiał i im mocniej dociskasz narzędzie do przodu, tym bardziej wygina się do tyłu i w bok: górna krawędź cięcia wypada zgodnie z linią, dolna potrafi uciec o kilka milimetrów. W 18 mm płycie tego nie zobaczysz, w 60 mm kantówce — owszem. Pomagają trzy rzeczy: rolka prowadząca, stopa z odlewu aluminiowego zamiast tłoczonej blachy i wolniejszy posuw — wyrzynarki nie popycha się siłą, tylko prowadzi.
Czego nie kupować i dlaczego
1. Wyrzynarki bez pozycji zerowej wahadła. Bez wyłączenia wahadła nie zrobisz czystego cięcia w laminacie, blacie ani w metalu, a to połowa zastosowań, do których kupuje się wyrzynarkę. Wszystkie modele w tym zestawieniu mają regulację; problem dotyczy najtańszych wyrzynarek spoza niego.
2. Płytko tnących modeli w cenie modeli głębokich. Stanley FatMax SFMCS650 kosztuje 549 zł i tnie 55 mm w drewnie przy skoku 19 mm. Za te same pieniądze Einhell TP-JS 18/135 Li BL daje 135 mm i skok 26 mm, a 100 zł więcej otwiera HiKOKI CJ18DA.
3. Najdroższego modelu „bo profesjonalny", jeśli nie masz jego ekosystemu. Milwaukee M18 FBJS za 1315 zł tnie płycej niż modele o połowę tańsze, a do ceny trzeba dodać ładowarkę i akumulatory. Świetne narzędzie i zarazem najgorszy pierwszy zakup dla kogoś spoza systemu M18.
4. Wersji beczkowej jako pierwszej wyrzynarki. Jest precyzyjniejsza w łuku, ale wymaga innego nawyku prowadzenia i przy cięciu z góry daje mniej kontroli. Jeśli nigdy taką nie pracowałeś, kabłąkowa jest bezpieczniejszym wyborem — a dopłata do drugiej wersji tego samego modelu (DCS334 wobec DCS335 to 41 zł) jest niewielka.
5. Kupowania głębokości cięcia „na zapas". Różnica między 135 a 160 mm dotyczy materiału, którego prawdopodobnie nigdy nie przetniesz wyrzynarką — a jeśli przetniesz, to raz, wolno i z odchyleniem brzeszczotu. Do drewna grubszego niż 60–70 mm właściwym narzędziem jest piła szablasta albo tarczowa.
6. Samego korpusu, jeśli nie masz akumulatorów tej marki. Ładowarka i dwa akumulatory 4–5 Ah to dodatkowe kilkaset złotych — przy tańszych modelach często więcej niż samo narzędzie. Sprawdź, czy nie taniej wyjdzie zestaw, i porównaj platformy w zestawieniu systemów akumulatorowych.
7. Używanej wyrzynarki bez sprawdzenia luzu prowadzenia. Zużywają się dokładnie te elementy, od których zależy jakość cięcia: rolka się wyrabia, stopa dostaje wgnieceń, uchwyt brzeszczotu przestaje trzymać pewnie — narzędzie wygląda dobrze, a tnie krzywo. Na co patrzeć, zebraliśmy w checkliście kupującego używane elektronarzędzia.
Werdykt redakcyjny — który model do czego
- Pierwsza wyrzynarka do 200 zł: Parkside PSSPA 20-Li E3 (169 zł) — bezszczotkowa, 1,54 kg, skok 26 mm.
- Jedna wyrzynarka na lata, 600–800 zł: DeWalt DCS334 (749 zł) — pełny skok, czterostopniowe wahadło, duży ekosystem XR.
- Cięcia po łuku i po rysunku: Bosch GST 18V-125 S (669 zł) — regulacja od 500 suwów/min i chwyt za korpus w jednej z najniższych cen na rynku.
- Prace wykończeniowe, dużo krótkich cięć: Makita DJV184Z (ok. 698 zł) — 1,70 kg przy cięciu 135 mm.
- Komplet parametrów zawodowych najtaniej: HiKOKI CJ18DA (649 zł), o ile nie przeszkadza limit 2500 suwów/min.
- Ekosystem Power X-Change: Einhell TP-JS 18/135 Li BL (549 zł).
- Ekosystem M18: M18 FJS (1199 zł) do prac przy warsztacie, M18 FBJS (1315 zł) przy świadomym wyborze chwytu za korpus.
- Ekosystem LXT z chwytem za korpus: Makita DJV185 (939 zł).
- Materiał grubszy niż 100 mm: Bosch GST 18V-155 (1249 zł) albo HiKOKI CJ36DA (1309 zł).
Trzy rzeczy zmienią efekt bardziej niż wybór między tymi modelami: świeży i właściwie dobrany brzeszczot, wahadło na zerze tam, gdzie krawędź będzie widoczna, i spokojny posuw. Wyrzynarka za 1300 zł prowadzona szybko, z tępym brzeszczotem i włączonym wahadłem, potnie gorzej niż ta za 169 zł używana poprawnie.
Powiązane materiały
- Jak wybrać wyrzynarkę akumulatorową — przegląd parametrów i segmentów cenowych.
- Chwyt kabłąkowy vs beczkowy — decyzja konstrukcyjna, której nie da się później zmienić.
- Wszystkie wyrzynarki w bazie — pełna lista z filtrami i cenami.
- Ranking pilarek tarczowych — do długich prostych cięć i rozkroju płyt.
- Ranking narzędzi wielofunkcyjnych — jeśli szukałeś narzędzia oscylacyjnego, a nie wyrzynarki.
- Makita DJV182 vs Milwaukee M18 FBJS — kabłąkowa i beczkowa z górnej półki head-to-head.